Księga gości
Dodaj własny wpis
Najnowsze « 3 4 5 6 7 » Najstarsze
| 2007-11-01 17:10:06 Patrycja Wójcik | Witam serdecznie. Tyle chciałabym napisać... Oczywiście (mało oryginalnie) gratuluję pomysłu i stworzenia tak świetnej strony. Ale po kim jak po kim, po Pani można było się tylko wspaniałych pomysłów spodziewać! Trafiłam tu dzieki portalowi nasza-klasa.pl i już dodałam Pani stronę do ulubionych. Pewnie dziś wcześnie spać nie pójdę - znowu przed komputerem... Tylko żałuję, że dopiero teraz tu trafiłam... Pani Profesor, uczyła mnie Pani polskiego w podstawówce 94, do dziś pamiętam łzy w oczach jak Pani odchodziła do XII. Zostawiła nas Pani... Ale ja podążyłam za Panią do liceum - tak właśnie było... Wybrałam XII LO z nadzieją, że będzie mnie Pani znowu uczyła że "twarz" piszemy przez "rz" bo wymienia się na "morda" i będziemy wspólnie oglądać KINGSAJZ ;) Niestety tak się nie stało - miałam polski z prof. Toś - choć też dobrze wspominam, ale... I tylko raz miała Pani z nami zastepstwo... i dostałam wtedy też "plusa"... W każdym razie gorąco Panią pozdrawiam... |
| 2007-10-28 21:24:14 strzel_ba | To nie tak, kochanie! Nie myśl, że nikt nie chciał! Ja znam tych ludzi (moich kolegów nauczycieli), to osoby wielkiej dobroci. Czasami tak po prostu wychodzi, choć obie strony się starają, że trudno jakoś nawiązać więź. To zależy też od typów osobowości nauczyciela i ucznia... Wierzę, że jeszcze znajdziesz drogę do swoich wspomnień. Może po prostu musi więcej wody upłynąć? Odwiedzaj nas! Pozdrawiam cię serdecznie, tam, gdzie teraz jesteś. |
| 2007-10-28 03:32:18 ps www / | Przed chwila skonczylam czytac Pani bloga. Wrocilam jeszcze raz do watku o wycieczce... i musze powiedziec, ze jestem pod wielkim wrazeniem, ze uczniowie moga miec taki kontakt z nauczycielem, nie tylko na wycieczce ale rowniez tu, na blogu. Tak mi sie lezka w oku zakrecila i jakas taka tesknota dziwna mnie ogarnela... Niestety nigdy nie przezylam takiej fajnej, szkolnej, integracyjnej wycieczki. Sama skonczylam "Dwunastke" jakies 6 lat temu. Przykro to stwierdzic, ale szkole jako taka wspominam srednio. Niestety nie mialam lekcji jezyka polskiego z Pania... a szkoda. Zaluje, ze nikt nie dbal o moj rozwoj i nie zachecal do samodzielnego myslenia tak, jak Pani to robi. Dziekuje za moliwosc czytania Pani bloga. Pozdrawiam. |
| 2007-10-21 23:56:54 strzel_ba | No i gratuluję serdecznie. I nie przypominam sobie, żebym specjalizowała się w przepowiadaniu porażek. Raczej zawsze w was wszystkich wierzę. Do końca. |
| 2007-10-21 22:54:29 anita | witam Pani profesor to już 6l at minęlo od momentu odejscia z XII nigdy dobrzenie wspominałami nie bede wspominać zawsze negatywnego nastawienia do mnie naszczęscie nie wyszło tak jak pani przepowiadała i obecnie kończe studia podyplomowe zintegrowaną edukacje przedzskolną i wxzesnoszkolną |
| 2007-10-19 22:03:16 strzel_ba | A dziękuję. Dziękujemy. Przyniosę w poniedziałek i przylepię na drzwiach pracowni. A co! Próżność to przecież zwykła ludzka cecha :))) |
| 2007-10-19 21:53:14 sajmonrts | Gratuluje artykułu w ekspresie (19.10.2007r.) |
| 2007-10-14 14:05:48 Krzysiek Kaźmierczak | Wszystkiego, wszystkiego NAJLEPSZEGO...z okazji Pani Święta dzisiejszego. Pozdrawiam goraco. |
| 2007-10-12 20:41:15 Agata Adelt (teraz Ciszek) klasa D | Tekst "antyprzepraszalny" z naszych czasów nie był zły:)) Przynajmniej zapadający w ucho i wyrazisty, bo my też należeliśmy do dość "wyrazistej" bandy młodzieży. No ale czasy się zmieniły, a teraz ludzie są "delikatniejsi" i trzeba uważać na słowa. Zawsze można być posądzonym o znieważenie i osądzonym w trybie 24 godzinnym :)). |
| 2007-10-12 17:04:18 strzel_ba | Hmm, tego, khm, khm, ... z czasem... zmodyfikowałam "tekst antyprzepraszalny" :). Ale nadal na "przepraszam" reaguję dość nerwowo. Kto słyszał, ten wie :))) Pozdrowienia dubeltowe. |
| 2007-10-11 23:56:04 Agata Adelt (teraz Ciszek) i Sebastian Ciszek | Kochana Pani Profesor, czas mija tylko My ciągle młodzi mimo, że już 10 lat po maturze. Trudno uwierzyć, że to już tyle czasu, a wspomnienia nadal tak żywe. Nam łatwiej wspominać, bo z dwunastki wynieśliśmy nie tylko wspomnienia, ale i przyjaciół, a ja także męża. Jednak o języku polskim nie da się zapomnieć, szczególnie z kimś takim jak Pani. Chyba nigdy nie zapomnimy tej ciętości języka, że tak wspomnę "nie obchodzą mnie twoje przeprosiny, w d... je sobie wsadź, ja tu lekcję prowadzę, wysilam się żeby coś do was dotarło, a Ty z siebie małpę robisz". Dziękujemy Pani, że mogliśmy być Pani słuchaczami, to była prawdziwa przyjemność i czasem aż żal, że już sę nie powtórzy. Pozdrawiamy serdecznie . |
| 2007-10-11 19:55:06 Krzysiek Kaźmierczak | Bardzo mi przykro ale niestey chusteczki to nie moja branża. Co najwyżej mogę zaproponować opony, które.... rewelacyjnie odprowadzają WODĘ.... hihihihi :-)). Żartuję. Będzie nam bardzo miło jak się Pani u nas pojawi. Pozdrawiam goraco! |
| 2007-10-11 18:35:25 strzel_ba | Odwiedzę. Odwiedzę, jak tylko skończę z pracą domową na stronce Co na jutro?, jak tylko skończę chlipać, wzruszona waszymi powrotami, oraz jak tylko zakupię stos chusteczek niezbędnych do dalszego chlipania przy wspominaniu. Znaczy może w niedzielę dopiero. Pozdrowienia dla was wszystkich, będących tak daleko, ale przecież bliskich. |
| 2007-10-11 16:31:47 Krzysiek Kaźmierczak | Witam. Super sprawa z tą stronką.... Na prawdę. Gratuluję pomysłu Pani Profesor :-))). Miło tak powspominać... dawne czasy. :-). Bo to jak by nie patrzeć 10 LAT!!!. Musze przyznać że... rzeczywiście coś w sobie Pani ma w sposobie prowadzenia zajęć bo.... język polski....zapadł mi w pamięć. Mimo tego że.... wyżej niż na 3 "z dwoma" nigdy nie podskoczyłem :-). Zawsze ratowały mnie jakieś rysunki, ilustracje (I tak mi juz zostało :-)) )lub raz (chyba to była jedyna piątka) adaptacja "Ziemi Obiecanej" :-)). Pamietam jak wylatywałem za drzwi za śmianie się lub gadanie :-))). Jest co wspominać. A co do wspomnianego poniżej tematu strony http://www.nasza-klasa.pl to serdecznie zapraszam do nas do klasy - Klasa D, rocznik 1993-1997. Umieściłem zdjęcie Pani z nasza klasą. Pozdrawiam! :-) |
| 2007-10-11 11:48:36 Michal Kowalczyk | "Jam to nie chwalac sie sprawil" - tzn podalem tam linka... Teraz tylko mala dygresja na temat moich ulubionych przedmiotow w szkole. Od jez. polskiego wolalem historie, matematyke, geografie, lekcje, na, przed i po ktorych nie musialem robic NIC. Na polskim poczatki mialem okrutne, ale do czasu, gdy dostalem uwage: "Z trzech krotkich prac domowych nie odrobiles zadnej. Przemysl swoje podejscie do przedmiotu". Tylko tyle, zadnej jedynki. Wystarczylo, zeby to byl jedyny przedmiot, nad ktorym pracowalem. I lekcje sa jedynymi, ktore pamietam... Pozdrawiam i zapraszam do portalu wymienionego w poscie nizej. |